AA
A
zapisz się do newslettera: 
Podejmij Działanie

Wejście Policji do domu dziennikarza i zatrzymanie materiałów objętych tajemnicą dziennikarską. HFPC podejmuje działania ws. interwencji w mieszkaniu dziennikarza Gazety Wyborczej

♦ Policja weszła do mieszkania Piotra Bakselerowicza – dziennikarza zielonogórskiego oddziału Gazety Wyborczej – i zatrzymała nośniki informacji, na których znajdowały się dane objęte tajemnicą dziennikarską. Zatrzymanie miało związek ze zgłoszeniem kierowania pogróżek do posła na Sejm.

♦ HFPC zwróciła się z wnioskiem do Komendanta Stołecznego Policji o wyjaśnienia.

 

Policja wchodzi do mieszkania dziennikarza i rekwiruje sprzęt

W sobotę 2 października czterech policjantów weszło do mieszkania Piotra Bakselerowicza w Zielonej Górze. Nie przedstawiając nakazu przeszukania ani zatrzymania rzeczy wydali oni dziennikarzowi Gazety Wyborczej polecenie wydania wszystkich laptopów i telefonów w jego posiadaniu. Dziennikarz odmówił funkcjonariuszom wydania sprzętu ze względu na fakt, że znajdowały się na nich materiały objęte tajemnicą dziennikarską. W efekcie, po trwającej ok. czterech godzin interwencji przymusowo zatrzymano laptopy, telefon i router znalezione w mieszkaniu. Sprzęt, poza telefonem, miał zostać wysłany do Warszawy, gdzie prowadzone jest postępowanie w sprawie. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policja na Twitterze, zatrzymanie rzeczy przeprowadzili  zielonogórscy policjanci w ramach pomocy prawnej, o którą zwrócili się funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji.

Powodem przeszukania mieszkania Piotra Bakselerowicza oraz zatrzymania jego sprzętu miało być zgłoszenie przyjęte przez Komendę Stołeczną Policji o pogróżkach skierowanych drogą mailową do posła na Sejm Jerzego Materny. Według Policji pogróżki miały być wysłane z adresu IP przypisanego do mieszkania Bakselerowicza. Sam dziennikarz zaprzecza wysyłaniu pogróżek.

HFPC: bez odpowiednich gwarancji ochrony tajemnicy dziennikarskiej, prasa nie jest w stanie pełnić swoich funkcji

Helsińska Fundacja Praw Człowieka wystosowała pismo do Komendanta Stołecznego Policji, w którym podkreśla, że działania funkcjonariuszy w tej sprawie budzą głęboki niepokój. Wątpliwości wzbudziła kwestia ochrony tajemnicy dziennikarskiej, która w świetle działań funkcjonariuszy mogła zostać zagrożona.

Jak podkreślają prawnicy HFPC, zasada ochrony źródeł dziennikarskich stanowi kamień węgielny wolności mediów, bez której prasa nie byłaby w stanie prawidłowo pełnić swej funkcji kontrolnej względem władzy. Fundacja powołuje się w interwencji na standardy międzynarodowe i wskazuje, że zatrzymanie materiałów, które mogą być objęte tajemnicą dziennikarską, musi podlegać niezależnej kontroli sądowej, najpóźniej przed dostępem do uprzednio uzyskanych materiałów. W przeciwnym razie zasada ochrony źródeł dziennikarskich byłaby pozbawiona swej istoty. Ponadto, HFPC zwraca się z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego Policja nie skorzystała ze środków mniej inwazyjnych niż zatrzymanie sprzętu służbowego oraz czy sprzęt ten został odpowiednio zabezpieczony i przekazany do sądu celem dokonania niezależnej kontroli.

 

Interwencja została opracowana w ramach pomocy prawnej dla dziennikarzy i dziennikarek wspieranej przez Globalny Fundusz Obrony Mediów UNESCO

 

Zobacz powiązane:


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.
Przejdź do paska narzędzi