AA
A
zapisz się do newslettera: 

SO w Lublinie: świadek zniesławił oskarżonego podczas rozprawy

W czwartek (4 sierpnia 2011r.) przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces Zbigniewa Ż., skazanego wyrokiem za zniesławienie swojego sąsiada D.R. określeniem „donosiciel Policji”. Do zniesławienia doszło na sali sądowej podczas procesu przeciwko oskarżonemu o pobicie D.R., w którym Zbigniew Ż. zeznawał jako świadek. HFPC obserwowała proces.

„Pociąganie świadka do odpowiedzialności za to, że spełnił obywatelską powinność jest groźne. Ludzie będą zeznawać skrótowo i wymijająco, żeby nie narazić się na odpowiedzialność.” – mówi Dominika Bychawska-Siniarska dyrektor merytoryczny Obserwatorium wolności mediów w Polsce – „Obserwujemy niebezpieczną praktykę, że wszczyna się postępowanie za słowa, które padły na procesie albo w piśmie procesowym – dodaje (zob. art. „Skazany za to, że powiedział za dużo o sprawcy pobicia” Dziennik Wschodni).

Przed Sądem Rejonowym w Radzyniu Podlaskim toczyło się postępowanie przeciwko oskarżonemu D.R. W trakcie jednej z rozpraw, świadek Zbigniew Ż. powiedział między innymi „[…]  ten cały cyrk wokół R. wiąże się z tym, że R. jest donosicielem Policji., która stosuje podwójne miary wobec niego.”. Słowa te padły w obecności jedynie kilku osób: sędziego, protokolanta, pełnomocników stron i samego świadka. Oskarżony D.R. poczuł się jednak nimi urażony i postanowił wytoczyć przeciwko Zbigniewowi Ż. prywatny akt oskarżenia, w którym powołał się na treść art. 212 kk.

Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim w kwietniu 2011 r. uznał Zbigniewa Ż. za winnego i skazał go na karę grzywny opiewającą na kwotę 1600 zł oraz zasądził od niego nawiązkę w wysokości 500 zł na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. Ponadto nakazał mu zwrócić pokrzywdzonemu koszty zastępstwa procesowego (3600 zł), a także koszty procesu (300 zł). Sąd Rejonowy zasądził także na rzecz Skarbu Państwa opłatę sądową w kwocie 200 zł oraz koszty sądowe w wysokości 70 zł. Zeznawanie w charakterze świadka zamknęło się więc dla Zbigniewa Ż. rachunkiem opiewającym na ponad 6000 zł.

Od wyroku Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim obrońca Zbigniewa Ż. wniósł apelację. Podnosił w niej m.in. fakt, że sąd nie ustalił, czy oskarżonemu można było w ogóle przypisać działanie w zamiarze bezpośrednim albo ewentualnym, co jest warunkiem sine qua non popełnienia przestępstwa zniesławienia. Ponadto obrońca podniósł, że nie mogło dojść do zniesławienia oskarżyciela prywatnego w oczach lokalnej opinii publicznej, albowiem przyznał on sam w trakcie procesu, że o tym, że ma taką opinię słyszał już wiele lat wcześniej.

Sąd Okręgowy w Lublinie uznał apelację za oczywiście bezzasadną, w ustnym uzasadnieniu stwierdzając m.in., że Sąd I instancji poddał ocenie całokształt dowodów ujawnionych dowodów, a ich ocena została dokonana w sposób swobodny, a nie dowolny.

Wyrok jest prawomocny i nie przysługuje od niego kasacja. Obrońca Zbigniewa Ż. – Andrzej Latoch zapowiedział skierowanie odpowiedniej prośby do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Prokuratora Generalnego. Nie wykluczył także skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.