AA
A
zapisz się do newslettera: 

Sąd umorzył postępowanie o zniesławienie w recenzji naukowej

W środę, 9 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy w Lublinie umorzył postępowanie przeciwko dr. Sławomirowi Poleszakowi, oskarżonemu o zniesławienie za recenzję książki autorstwa profesora KUL i jednocześnie europosła Mirosława Piotrowskiego. Sąd uznał, że zachowanie oskarżonego nie nosiło znamion przestępstwa z art. 212 § 2 k.k. (art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k.). Jednocześnie ogłoszenie uzasadnienia zostało odroczone do 7 dni. Niewątpliwie może mieć ono precedensowy wymiar dla utrwalenia w orzecznictwie tzw. kontratypu krytyki naukowej.

Proces historyków dotyczy krytycznej recenzji książki M. Piotrowskiego pt. „Narodowe Siły Zbrojne na Lubelszczyźnie 1944-1947”. Zdaniem oskarżonego, który pełni funkcję kierownika Biura Edukacji Publicznej oddziału IPN w Lublinie, krytyczne uwagi pod adresem książki miały charakter wyłącznie merytoryczny, a sąd nie jest właściwym miejscem do rozstrzygania sporów między naukowcami (więcej o stanie faktycznym sprawy i stanowisku stron czytaj tutaj).

Na posiedzeniu obrońcy oskarżonego poparli argumenty przedstawione we wniosku o umorzenie postępowania. Przede wszystkim zwracali uwagę na istnienie uznanego w praktyce sądów i doktrynie kontratypu krytyki naukowej, który zakłada, że negatywna, ale rzeczowa ocena badań bądź publikacji naukowych jest naturalnym i dopuszczalnym elementem debaty akademickiej (więcej na temat granic krytyki naukowej można przeczytać w komentarzu dr. I. C. Kamińskiego.).

Drugi zarzut obrony dotyczył kwalifikacji prawnej czynu. W akcie oskarżenia oskarżyciel prywatny wskazał na art. 212 § 2 – tj. zniesławienie za pomocą środków masowego komunikowania. Z reguły sprawy z art. 212 § 2 dotyczą pomówienia w mediach (tradycyjnych lub elektronicznych), gdy zniesławiające treści mogą dotrzeć do nieokreślonej liczby odbiorców. Tymczasem, w przypadku dr. Poleszaka, recenzja została przesłana e-mailem do wydawnictwa, które następnie przekazało ją M. Piotrowskiemu, aby mógł bezpośrednio ustosunkować się do jej treści. Zamiast tego, historyk wniósł akt oskarżenia, pomimo iż ostatecznie recenzja nie została nigdy opublikowana. W świetle powyższych okoliczności trudno przyjąć zatem, że mieliśmy w tej sprawie do czynienia ze zniesławieniem dokonanym za pomocą środków masowego komunikowania. Zdaniem obrońców, jeśli w ogóle mogło dojść do popełnienia przestępstwa, stało się to w ramach niepublicznej korespondencji w kręgu zainteresowanych osób i w związku z tym oskarżenie powinno opierać się co najwyżej na art. 212 § 1 k.k. Obrońcy podkreślali ponadto, iż od momentu wniesienia aktu oskarżenia do sądu ukazały się dwie kolejne negatywne recenzje spornej książki autorstwa innych historyków.

Wydane postanowienie Sadu Rejonowego nie jest prawomocne. Oskarżyciel prywatny (który nie stawił się na  posiedzeniu) może je zaskarżyć do Sądu Okręgowego. Obrony S. Poleszaka na prośbę HFPC podjął się pro bono adwokat Maciej Ślusarek. Drugim obrońcą oskarżonego jest adwokat Michał Pratkowski. Na posiedzeniu, jako obserwator z ramienia HFPC, obecna była także prawniczka Fundacji Helsińskiej – Dorota Głowacka.

 


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.