AA
A
zapisz się do newslettera: 

Raport: Delegowanie sędziów do MS. Problemy ustrojowe i praktyczne

Sędziowie delegowani stają się z roku na rok coraz ważniejszą i liczniejszą częścią̨ zasobu kadrowego resortu sprawiedliwości. W ciągu ostatniego pięciolecia ich liczba wzrosła ponad dwukrotnie. Brakuje jednak ścisłych procedur regulujących obsadzanie stanowisk urzędniczych w resorcie – wynika z opublikowanego dziś raportu „Delegowanie sędziów do Ministerstwa Sprawiedliwości. Problemy ustrojowe i praktyczne„.

Delegowanie sędziów do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości to utrwalona praktyka polskiego wymiaru sprawiedliwości. „Jest to instytucja znana jeszcze z okresu międzywojennego” mówi Artur Pietryka, koordynator programu Monitoring procesu legislacyjnego w obszarze wymiaru sprawiedliwości HFPC.

Trybunał Konstytucyjny ostrzegał w 2009 r. przed nadużywaniem możliwości delegowania sędziów do pracy w administracji rządowej. Mimo to ich liczba w resorcie sprawiedliwości stale rośnie – w 2005 r. wynosiła ona 75, a w 2010 r. już 172. “Wzrostowi liczby sędziów w resorcie nie towarzyszyła jednak analiza efektywności i zasadności utrzymywania tego modelu” – mówi Dawid Sześciło, autor raportu.

W przypadku delegowania sędziego do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości pojawia się problem związany z zasadą równego dostępu do służby publicznej. W obrębie administracji rządowej, w której funkcjonuje korpus służby cywilnej, obowiązują szczególne zasady dostępu do służby publicznej. Jednak sędziowie delegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości nie są członkami korpusu służby cywilnej, a procedura ich zatrudniania nie podlega wymogom przewidzianym w ustawie o służbie cywilnej.

Delegowanie sędziego do pełnienia funkcji w Ministerstwie Sprawiedliwości oznacza przerwanie jego pracy orzeczniczej. Okres delegowania może być różny. Może nastąpić na czas określony, nie dłuższy niż dwa lata albo na czas nieokreślony. Kryteria delegowania określone są w sposób ogólny.

Autor raportu zwraca uwagę, że w obecnym prawie brakuje regulacji która np. wyznaczałaby kryteria obsadzania stanowisk w trybie delegowania sędziów. Brakuje również  ustawowego limitu liczby stanowisk, które można powierzyć sędziom. „Teoretycznie może dojść do sytuacji, gdy wszystkie stanowiska urzędnicze, z wyjątkiem dyrektora generalnego, w resorcie sprawiedliwości zajmą̨ sędziowie delegowani” – mówi Dawid Sześciło.

W związku z tym autor postuluje wprowadzenie procedury obsadzania stanowisk urzędniczych w Ministerstwie Sprawiedliwości, a także wprowadzenie czasowego limitu delegowania, po upływie którego sędzia nie mógłby już powrócić do orzekania. „Ograniczenie możliwości obsadzania stanowisk w Ministerstwie Sprawiedliwości przez sędziów czy też poddanie tego rozwiązania ściślejszym ramom prawnym nie powinno negatywnie wpłynąć na sprawność działania resortu.” – mówi Dawid Sześciło.

 


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.