AA
A
zapisz się do newslettera: 

Orzeczenie w sprawie Yordanova i inni przeciwko Bułgarii

Sprawa dotyczy zagrożenia eksmisją Romów z osiedla w stolicy Bułgarii.

Skarżącymi była grupa 23 obywateli bułgarskich mieszkających w osiedlu Batalova Vodenitsa pod Sofią. Żyje w nim również około 250 innych Romów. Przybyli tam i osiedlili się w latach 60. i 70. XX w. , często wraz całymi dużymi rodzinami. Ostatni z nich zamieszkali tam w latach 90.

Ich domy są prowizoryczne i zbudowane bez zezwolenia. Ziemia, na której mieszkają, była własnością państwową a od 1996r. są to grunty miejskie. Skarżący, podobnie jak reszta mieszkańców, nigdy nie starali się zalegalizować zbudowanych przez siebie domów.

Od początku lat 90. w kilku regionach Sofii wrastało napięcie między Romami i ich nieromskimi sąsiadami. Kwestia romskich osiedli  była szeroko dyskutowana a wielu czołowych polityków głosiło potrzebę opróżnienia “romskich gett” w Sofii. Do 2005r. ani państwo ani władze miejskie nigdy nie usiłowały jednak usunąć skarżących i ich rodzin.

W maju 2006r. rada miejska Sofii przeniosła własność gruntu sąsiadującego z zajmowanym przez skarżących na prywatnego inwestora. Kilka miesięcy wcześniej, 17 września 2005r., burmistrz dzielnicy nakazał ich przymusowe usunięcie, wstrzymane przez sądy na okres do rozpatrzenia odwołania. W styczniu 2006r. Sąd Miejski w Sofii orzekł, że nakaz był zgodny z prawem, co potwierdził następnie Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten, ignorując argument skarżących, że eksmisja byłoby nieproporcjonalna, bo mieszkali w osiedlu od dziesiątków lat, stwierdził, że w sytuacji, gdy nie wykazali, że mieli ważną podstawę prawną do zajmowania tego gruntu, usunięcie ich było legalne.

W czerwcu 2006r. władze miejskie ogłosiły, że mają zamiar w ciągu tygodnia dokonać eksmisji nielegalnych mieszkańców Batalova Vodenitsa, w tym skarżących oraz zburzyć ich domy. W rezultacie politycznej presji, głównie członków Parlamentu Europejskiego, do eksmisji jednak nie doszło. Burmistrz stwierdził publicznie, że nie mógł znaleźć miejsc, do których dałoby się ich przesiedlić, bo nie byli zarejestrowani jako osoby potrzebujące mieszkań a miasto nie mogło uznać ich pierwszeństwa przed osobami, które od lat były na liście oczekujących. Oświadczył, że nakaz musi być wykonany a fakt, że rodziny romskie nie będą miały gdzie się podziać, nie miał znaczenia.

W skardze do Trybunału Romowie zarzucili, że nakaz eksmisji, w razie jego wykonania, doprowadziłby do naruszenia art. 3, 8 i 13, 14 Konwencji i art.1 Protokołu nr 1.


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.