AA
A
zapisz się do newslettera: 

O wolności związkowej – gwoli przypomnienia

Artykuł Marka Antoniego Nowickiego który ukazał się w numerze 35 „Tygodnika Solidarność” z dnia 27 sierpnia 2010 r.Wpadł mi ostatnio do ręki numer miesięcznika „Więź” z października 1988 r. a w nim mój artykuł o wolności związkowej – „Prawo koalicji”. Był to bodaj pierwszy opublikowany w prasie oficjalnej – dzięki odważnej redakcji – tekst traktujący otwarcie o kwestiach związkowych i krytykujący władze za to, że władze PRL negowały wywalczone po strajkach sierpniowych 1980r. prawa związkowe, czego dowodem w tamtym czasie była uporczywa odmowa ponownego uznania legalności NSZZ „Solidarność”.

Od tego czasu minęło wiele lat i ogromnie dużo się w Polsce zdarzyło.  Związki zawodowe działają w odmiennych pod każdym względem realiach społecznych, inna jest gospodarka.  Muszą stawić czoło wyzwaniom związanym z dzikim kapitalizmem i panującym neoliberalnym podejściem do świata. Spychane są ze sceny, chociaż może bardziej niż kiedykolwiek mają do odegrania niezastąpioną rolę w obronie praw i uprawnionych interesów świata pracy. A więc ogromnej większości z nas.

Istota i znaczenie wolności związkowej

30 lat temu zostały podpisane Porozumienia Sierpniowe. Jest więc dobra, usprawiedliwiona okazja, aby przypomnieć sobie, władzom i pracodawcom istotę i znaczenie wolności związkowej zagwarantowanej w konstytucji RP, Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej i innych dokumentach międzynarodowych o ochronie praw człowieka.

Warto przyjrzeć się bliżej gwarancjom, jakie wynikają w tej sferze choćby z obowiązującej w Polsce od 1993r. Europejskiej  Konwencji Praw Człowieka (zwanej dalej „Konwencją”), która w artykule 11 zapewnia wszystkim prawo do „swobodnego stowarzyszania się włącznie z prawem do tworzenia związków zawodowych i przystępowania do nich dla ochrony swoich interesów”. Można ogólnie powiedzieć, że Konwencja wymaga w każdym państwie związki zawodowe miały możliwość  podejmowania zgodnych z prawem rozmaitych działań mających służyć ochronie interesów ich członków.

Sformułowanie zawarte w art. 11 – „dla ochrony swoich interesów” – wskazuje, że Konwencja wymaga od państwa, aby zapewniło swobodę ochrony interesów zawodowych członków związków poprzez akcję związkową. Państwo musi zezwolić i umożliwić jej prowadzenie i rozwijanie. Wiąże się to z prawem członków związku zawodowego do żądania,  aby ich związek został wysłuchany, chociaż nie musi to zawsze nastąpić w formie wybranej w tym celu przez związek. Jednym z najstarszych i ciągle najważniejszych środków prowadzenia akcji związkowej zagwarantowanych w Konwencji jest strajk, chociaż prawo do strajku nie zostało wyraźnie wymienione w art. 11. W określonych sytuacjach władze mogą uznać jednak, że inne środki niż akcja strajkowa – mniej drastyczne – pozwolą związkom równie skutecznie bronić interesów członków.

Jak orzekł Trybunał w Strasburgu

Z orzecznictwa Trybunału na tle prawa do stowarzyszania się w związki zawodowe wynika, iż istotne składniki wolności związkowej to: prawo do tworzenia i przystępowania do związku zawodowego, zakaz porozumień warunkujących zatrudnienie od członkostwa określonego związku, prawo związku do podejmowania działań mających przekonać pracodawcę do wysłuchania argumentów przedstawianych w imieniu jego członków. Trybunał podkreślił, że wykaz ten nie jest wyczerpujący. Przeciwnie, podlega ewolucji w zależności od zmian następujących w stosunkach pracy. Uznał, że prawo do rokowań zbiorowych z pracodawcą stało się co do zasady jednym z istotnych elementów wolności związkowej. W systemie prawnym przedstawicielom związków zawodowych może być również nadany specjalny status.

Swoboda określania warunków członkostwa w związkach zawodowych

Władze muszą powstrzymywać się przed nieuzasadnioną ingerencją w działalność związkową. Nikomu nie można zagwarantować prawa do członkostwa w konkretnym związku. Związki zawodowe mogą swobodnie określać warunki członkostwa, w tym wymagane formalności oraz ustalać składki i inne, bardziej materialne kryteria, jak zawód lub zajęcie przyszłego członka.  Jeśli pracownicy mają swobodę przystępowania do związku zawodowego, to związek też musi mieć możliwość korzystania ze swobody doboru członków. Z art. 11 nie może wynikać obowiązek związku przyjęcia do niego każdej zgłaszającej się osoby. Jeśli związek tworzą ludzie, którzy ze względu na określone wartości lub ideały mają zamiar poprzez działalność związkową realizować wspólne cele, brak kontroli członkostwa uniemożliwiałby w rezultacie skuteczne korzystanie przez nich z wolności stowarzyszania się.

Prawo do członkostwa w związku nie może więc oznaczać ogólnego prawa do przystąpienia do wybranego związku niezależnie od warunków zapisanych w jego statucie. Przy korzystaniu z praw na podstawie art. 11 Konwencji związki zawodowe muszą zachować swobodę decyzji w sprawie przyjęcia lub wykluczenia ze związku zgodnie z wymogami statutu.

W przypadku pozbawienia członkostwa związku zawodowego w pewnych okolicznościach władze będą zmuszone podjąć w obronie jednostki działania wobec związku, jeśli w ten sposób nadużywa on swojej dominującej pozycji lub kroki te są całkowicie nieuzasadnione i w rezultacie arbitralne, zwłaszcza gdy mogłoby to mieć poważne konsekwencje w postaci np. zwolnienia z pracy.

System sądowy ma zapewniać rzeczywistą i skuteczną ochronę

W jednej ze spraw rozpatrywanych w Strasburgu zarzut dotyczył braku ochrony przez państwo właściciela restauracji przed akcją związków zawodowych mającą zmusić go do zaakceptowania ustaleń układu zbiorowego. Odmawiał on nie tylko formalnego członkostwa związku ale również udziału w systemie układów zbiorowych przyjętym w jego branży. Trybunał zwrócił uwagę, iż akcja związków miała wywrzeć na niego presję na tyle silną, aby się złamał i zgodził podporządkować warunkom układu zbiorowego. Sytuacja ta musiała mieć  negatywny wpływ na korzystanie ze swobody stowarzyszania się. W tym przypadku władze miały obowiązek zapewnić, aby do tego nie doszło.

Częściej jednak mamy do czynienia z sytuacjami innego rodzaju, a więc presją mającą zapobiec utworzeniu związku albo przejawami dyskryminacji z powodu działalności związkowej. W każdym takim przypadku musi istnieć możliwość oprotestowania takiego traktowania i domagania się odszkodowania. Wymagany jest więc system sądowy zapewniający rzeczywistą i skuteczną ochronę przed wszelkimi formami dyskryminacji w korzystaniu z wolności związkowej.

Wolność związkowa nie jest naszym przywilejem, ale prawem

Problemy pojawiają się najczęściej w sektorze prywatnym. Obowiązkiem władz jest właściwa reakcja na działania prywatnych pracodawców, jeśli uniemożliwiają oni tworzenie i działalność związków zawodowych albo represjonują z tego powodu pracowników. Państwo ma bowiem obowiązek zapewnić rzeczywiste i skuteczne gwarancje wolności związkowej nie tylko tam, gdzie ono samo jest pracodawcą, ale przede wszystkim – ze względu na ogromną skalę tego sektora w systemie gospodarki kapitalistycznej – w przedsiębiorstwach prywatnych.

Prawo do tworzenia i przystępowania do związków zawodowych nie zatrzymuje się w bramie prywatnego przedsiębiorcy. Przysługuje ono, na podstawie art.11 Konwencji, wszystkim pracownikom sektora publicznego i prywatnego. A państwo jest gwarantem korzystania z niego w sposób nieskrępowany. Pewne ograniczenia, wyraźnie dozwolone w Konwencji, mogą odnosić się jedynie do wojska, policji lub administracji państwowej.

Wolność związkowa nie jest naszym przywilejem, ale prawem, które podlega ochronie, w miarę potrzeby nawet przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu. Oczywiście, po wyczerpaniu najpierw dostępnych dróg prawnych w kraju.


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.