AA
A
zapisz się do newslettera: 

MS za potrzebą utrzymania przestępstwa zniesławienia

Mimo że Konstytucja zapewnia ochronę wolności słowa, to nie stanowi domniemania jej pierwszeństwa przed innymi wolnościami i prawami. Ustrojodawca wręcz przewidział innego rodzaju preferencję – czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości na pismo HFPC. MS jednoznacznie określa swoje stanowisko: art. 212 kodeksu karnego (przestępstwo zniesławienia) pozostanie w polskim porządku prawnym.

Wystąpienie organizatorów akcji „Wykreśl 212 kk”

HFPC, Stowarzyszenie Gazet Lokalnych oraz Izba Wydawców prasy zwróciły się z wnioskiem o podjęcie działań legislacyjnych zmierzających do zniesienia art. 212 k.k. do Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina w lutym tego roku. Organizacje wskazały wówczas na liczne zagrożenia dla wolności słowa i wolności mediów, jakie wiążą się z odpowiedzialnością karną za słowo.

Podczas kampanii społecznej „Wykreśl 212 kk”, w sumie 144 kandydatów na posłów i senatorów ze wszystkich opcji politycznych jasno opowiedziało się za zniesieniem kontrowersyjnego przepisu, ponad 3400 osób wsparło ideę na portalu „Facebook”, a sama akcja stała się jednym z głównych tematów kampanii wyborczej, podejmowanym przez największe media (więcej o kampanii „Wykreśl 212 kk” tutaj).

Odpowiedź Ministra Sprawiedliwości

Minister Sprawiedliwości nie podziela poglądu o konieczności zniesienia przestępstwa zniesławienia.

W przekonaniu MS Konstytucja RP przemawia za potrzebą utrzymania przestępstwa zniesławienia. Przepisy ustawy zasadniczej gwarantują bowiem ochronę czci i dobrego imienia, a temu właśnie służy kontrowersyjny przepis. Jak wskazuje MS, prawo do ochrony reputacji jest ważniejsze od swobody wypowiedzi, a „konsekwencje poniżających plotek potrafią się ciągnąć latami, a w niektórych sytuacjach nawet do końca życia.”

Art. 212 nabiera szczególnego znaczenia w kontekście wyborów – argumentuje MS. Chroniąc kandydatów przed oszczerczymi zarzutami ich przeciwników politycznych, zmierza do ochrony istoty systemu demokratycznego, jaką są wybory.

MS przyznaje, że wypowiedzi o osobach pełniących funkcje publiczne powinny cieszyć się dalej idącą ochroną. Zastrzega jednak, że niezależnie od tego, jaką funkcję pełni dana osoba, jej prywatność zawsze stanowić będzie granicę dla wolności słowa. Podobnie taką granicą, w innych okolicznościach, będzie ochrona wolności działalności gospodarczej i konkurencji.

MS odrzuca argument, jakoby odpowiedzialność karna za zniesławienie była wyjątkiem w skali europejskiej. Stwierdza także, że art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gwarantujący swobodę wypowiedzi, dopuszcza jej ograniczenie ze względu na określone dobra prawne. Stąd też art. 212 k.k. nie jest w jego przekonaniu sprzeczny z Konwencją.

W opinii Ministra Sprawiedliwości fakt, iż przestępstwo zniesławienia można popełnić jedynie umyślnie, w dostatecznym stopniu chroni przed nadużywaniem tej instytucji. By narazić się na odpowiedzialność, sprawca musi zdawać sobie sprawę z nieprawdziwości zarzutu – podaje – trudno więc dostrzec zagrożenie dla uczciwych obywateli.

Z kolei co do zagrożeń dla wolności mediów, związanych z art. 212 k.k., MS komentuje „Dziennikarz powinien być bezstronny, obiektywny, ponieważ spoczywa na nim wielka odpowiedzialność –kształtuje opinię publiczną”. Dlatego właśnie, zdaniem Ministra Sprawiedliwości, rygor odpowiedzialności karnej za podanie zniesławiających zarzutów jest w przypadku dziennikarzy tym bardziej uzasadniony.

Odpowiedź Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 kwietnia 2012 dostępna jest tutaj.


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.