AA
A
zapisz się do newslettera: 

Licencja na bezkarność

HFPC skierowała do Marszałek Sejmu krytyczną opinię na temat projektu ustawy zmierzającego do zalegalizowania bezprawnych działań popełnionych w celu przeciwdziałania COVID-19.

Proponowane zmiany przewidują dodanie do jednej ze specustaw uchwalonych w związku z epidemią COVID-19, rozwiązania legalizującego naruszenia obowiązków służbowych lub obowiązujących przepisów, o ile sprawca takiego naruszenia działa w interesie społecznym, a bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działania nie byłyby możliwe lub byłyby istotnie utrudnione.

„Trudno pogodzić takie rozwiązania z wymogami, jakie ustanawia konstytucyjna zasada państwa prawa. To prosta zachęta do tego, aby nie przejmować się treścią przepisów i działać obok prawa” – tłumaczy Marcin Wolny, prawnik HFPC.

HFPC zwróciła również uwagę, że za każdym takim rozwiązaniem kryje się zgoda na naruszenie określonych dóbr chronionych przez prawo karne. Z tego powodu wprowadzenie takiego rozwiązania każdorazowo powinno być oceniane z punktu widzenia zasady proporcjonalności i konieczności w demokratycznym państwie prawnym.

Wątpliwości HFPC budzi również użycie w omawianym przepisie zwrotów, które trudno jednoznacznie zdefiniować. Ta niedookreśloność pozwoli organom ścigania na plastyczna interpretację tych rozwiązań i używanie ich przede wszystkim tam, gdzie będzie to opłacalne dla rządzącej większości parlamentarnej.

Jednocześnie ustawa nie zawiera jakichkolwiek zabezpieczeń przed jej nadużywaniem. Z wyłączenia bezprawności będzie mógł więc skorzystać każdy, w dowolnym czasie, powołując się na to, że jego działanie nakierowane było na przeciwdziałanie epidemii (a więc nawet nie na to, że realnie przeciwdziałało epidemii). Dodatkowo, ustawa nie zawiera mechanizmu pozwalającego na ważenie ścierających się wartości: tych chronionych przez przepisy prawa karnego i tych, które miałyby chronione przez działanie sprawcy.

Skutkiem przyjęcia omawianych rozwiązań będzie natomiast wyłączenie bezprawności działania sprawcy czynu.

„W praktyce oznacza to, że pokrzywdzony takim działaniem nie będzie się mógł przed nimi legalnie bronić i skorzystać z dobrodziejstw instytucji obrony koniecznej” – wskazuje Marcin Wolny.

Opinia powstała w ramach projektu „Bezpieczeństwo a wolność. Prawa człowieka w czasie pandemii” finansowanego ze środków Funduszu Obywatelskiego prowadzonego przez Fundację dla Polski.

 

Do pobrania:


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.