AA
A
zapisz się do newslettera: 

Błąd dostrzeżony po 9 latach. Sprawa wraca do ponownego rozpoznania

HFPC zajmuje się sprawą R.C., oskarżonego o szereg czynów związanych z posiadaniem i obrotem narkotykami, która ciągnie się od 2002 r. W tym czasie sądy popełniły liczne błędy związane m.in. z niezapoznaniem się z aktami z kancelarii tajnej i orzekały w nieprawidłowym składzie. W ostatnim czasie Sąd Najwyższy dwukrotnie uchylał wyroki i przekazywał sprawę do ponownego rozpoznania.

„W zeszłym roku zwrócił się do nas obrońca R.C. wskazując, że Sąd Apelacyjny rozstrzygając sprawę jego klienta nie zapoznał się z aktami znajdującymi się w kancelarii tajnej” – mówi Piotr Kubaszewski, prawnik HFPC.

Dowody zgromadzone w tych aktach miały być jedną z podstaw orzeczenia o winie R.C. Obrońcy R.C. analizując dokumenty zauważyli, że członkowie składu orzekającego Sądu Apelacyjnego w P. nie podpisali się pod tymi aktami. Obrona wystosowała do Sądu Apelacyjnego pismo z pytaniem, w jakim czasie akta wpłynęły do kancelarii sądu. Okazało się, że akta niejawne trafiły do sądu 16 kwietnia 2015 r. Tego samego dnia zaliczono materiały niejawne do dowodów oraz wydano wyrok. Dodatkowe wątpliwości wzbudziła informacja wynikająca z wokandy na dzień 16 kwietnia. „Od rana członkowie składu orzekającego w sprawie R.C. brali udział w posiedzeniach. Jeżeli akta niejawne trafiły do sądu 16 kwietnia 2015 r., to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że sąd rzeczywiście się z nimi nie zapoznał” – dodaje Piotr Kubaszewski.
Obrońcy R.C. wnieśli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Na tym etapie, HFPC skierowała pismo do Sądu, w którym wyraziła zaniepokojenie pominięciem przez sąd apelacyjny akt znajdujących się w kancelarii tajnej. HFPC zwracała uwagę, że niezapoznanie się przez sąd z całością materiału zgromadzonego w sprawie stanowić może potencjalne naruszenie art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Rozpatrując skargę Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na inne, rażące naruszenie prawa mające miejsce podczas postępowania. Ze względu na stan prawny w momencie rozpoczęcia procesu, skład orzekający miał charakter ławniczy. W toku postępowania, w 2007 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania karnego dotycząca składów orzekających, po której sprawę R.C. zaczął rozpoznawać sąd w składzie profesjonalnym. Skład jednak nie powinien był ulec zmianie, ponieważ sprawa prowadzona była w dalszym ciągu. Błąd proceduralny został zauważony dopiero po 9 latach procesu na etapie kolejnego postępowania kasacyjnego. Sąd Najwyższy, rozpatrując sprawę po raz drugi wskazał, iż od roku 2007 wszystkie rozstrzygnięcia sądowe obarczone są bezwzględną przyczyną odwoławczą. W związku z tym, SN postanowił orzec poza granicami zaskarżenia i uchylić zapadły wyrok oraz przekazać sprawę do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji.

„Ten wyrok SN pokazał, że błąd proceduralny stanowiący bezwzględną przyczynę odwoławczą może przejść niezauważony przez kontrolę instancyjną” – mówi Piotr Kubaszewski. „Przez 9 lat nie zauważył go bowiem żaden z obrońców, prokuratorów czy którykolwiek ze składów orzekających, łącznie z Sądem Najwyższym w 2015 r. W efekcie, sprawa trwająca na etapie sądowym już 14 lat, ma się dopiero zacząć” – konkluduje Piotr Kubaszewski.


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.