AA
A
zapisz się do newslettera: 

Prof. Ryszard Legutko musi przeprosić wrocławskich licealistów

Sąd Okręgowy w Krakowie orzekł, że prof. Ryszard Legutko naruszył dobra osobiste dwójki wrocławskich licealistów, nazywając ich m.in. „rozwydrzonymi i rozpuszczonymi przez rodziców smarkaczami”, a ich działania „typową szczeniacką zadymą”. Sąd zobowiązał prof. Ryszarda Legutko do opublikowania przeprosin oraz do wpłaty 5 tys. złotych na cel społeczny.

W ustnym uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy w Krakowie argumentował, że w sprawie doszło do naruszenia godności i dobrego imienia powodów.

Zuzanna Niemier oraz Tomasz Chabinka, byli uczniami klasy maturalnej XIV Liceum Ogólnokształcącego w Wrocławiu. W listopadzie 2009, r., w związku z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Lautsi przeciwko Włochom (skarga nr 30814/06), złożyli w gabinecie dyrektora szkoły petycję, w której zwrócili się prośbą o usunięcie symboli religijnych z terenu szkoły.

Dyrektor szkoły zadecydował, że symbole religijne pozostaną obecne w szkolnych klasach i tłumaczył, że polskie przepisy pozwalają na umieszczanie takich symboli w szkołach.

Te wydarzenia zostały wielokrotnie opisane w prasie. Publicznie odniósł się do nich profesor Ryszard Legutko, europoseł z okręgu wrocławskiego. W wywiadzie nazwał uczniów „rozpuszczonymi smarkaczami”, a ich działania „typową szczeniacką zadymą”,

Uczniowie wnieśli przeciwko prof. Legutce pozew o naruszenie dóbr osobistych. Pomimo prób strony nie zawarły ugody.

Zdaniem sądu, inicjatywa podjęta przez licealistów, mająca na celu przeprowadzenie debaty na temat obecności krzyży w szkołach, wpisywała się w ogólnoeuropejską debatę o miejsce religii w życiu publicznym. Sąd wskazał, że pluralizm światopoglądowy jest istotą współczesnego demokratycznego państwa prawnego

Sąd podkreślił, że słowa wypowiedziane przez prof. Ryszarda Legutkę pod adresem wrocławskich licealistów były głęboko krzywdzące, nadmierne i niestosowne. Wypowiedź prof. Legutki miała charakter arbitralny. Sąd zwrócił uwagę, że krzywdzące słowa padły z ust osoby cieszącej się autorytetem, będącej nauczycielem akademickim i europosłem, która powinna zachować ostrożność w publicznie wyrażanych przez siebie sądach.

„Z zadowoleniem przyjęliśmy dzisiejsze orzeczenie. W naszej ocenie doszło do naruszenia dóbr osobistych powodów, a wypowiedź prof. Legutki była nieproporcjonalna”– skomentowała wyrok Irmina Pacho, koordynatorka Programu Spraw Precedensowych HFPC.

Pełnomocnik prof. Legutki zapowiedział apelację.

Sprawa jest objęta Programem Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Powodów w postępowaniu reprezentuje pro bono adw. dr Anna-Maria Niżankowska-Horodecka.

Więcej informacji na temat tej sprawy dostępnych jest tutaj.

 


Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Dowiedz się więcej jak je wyłączyć.